Monday, 4 October 2010

Day 25: Devils Garden ( part II )

My son Lukasz at the top of the huge monolithic red rock. On the left the dry creek wash we had walked. Devils Garden. Escalante National Monument, Utah.

A bunch of hoodoos. Devils Garden. Utah.

Maciek.

8 comments:

Ewa said...

Niesamowite to pierwsze zdjęcie. Przyroda zachwycająca. Kolory. Wszystko. Wasza podróż jest zaproszeniem do wyjazdu w nieznane ;)

olivia said...

przyjemnie się z Wami podróżuje :)Wspaniałe miejsca, kolory.. jestem oczarowana :)

Ola said...

Niesamowite i zachwycające!

enchocolatte said...

podczepiłam się wirtualnie do Waszej wyprawy i depczę Wam po piętach dzień w dzień. dziękuję za niezwykłe wrażenia!
:)
E.

Wind said...

Yes, amazing places and incredible images!
You are gifted!
Thanks for sharing!
Regards

Maciek said...

Bardzo, bardoz sie ciesze, ze sie nasza wyprawa podoba. Niestety nieuchronnie zmierzamy ku końcowi....

Maciek said...

@Wind: Tnx again.

ewelajna said...

I pomyśleć, że to Ręką Przyrody wyrzeźbione... Wierzyć się nie chce...
Cuda...:)