Tuesday, 9 March 2010

A wallpaper for new Windows 2010


A story behind: Vivid blue and green colors, sharp contrasts, rather few details, shiny but with a few lovely clouds in the sky and macronesian style vegetation - this is how the area around the small post-volcanic lake in the middle of São Miguel island looks like.

Location: Lagoa São Bras, São Miguel island, Portugal.

Gear: Nikon D80, Sigma 10-20 mm

Post-processing: Tiff to Jpg, manuel white balance, cut, sharp, dogde.

Aperture: f/18

Focal Length: 10 mm

ISO: 200

Date Taken: Feb 25, 2010, 13:26


Maciek.

10 comments:

Ewa said...

Maćku, właśnie stoję przed decyzją, dokąd udać się na kwietniowy weekend we dwoje. I oglądam Twoje zdjęcia. I chyba nie będę mogła się oprzeć Portugalii. Czy tam naprawdę jest tak pięknie?

Maciek said...

@Ewa: To co w Portugalii do dzisiaj mnie fascynuje, to ilość światła. Bo Portugalia jest niebieska: 220 dni słonecznych w roku, a błękit nieba wzmocniony jest odbijającym się oceanem. Zapraszamy do nas.

Ewa said...

Dziękuję :) Czy mógłbyś nam polecić jakieś miejsce (hotel, kwaterę, pensjonat), który stanowiłby dobrą bazę wypadową. Będziemy mieli niewiele czasu, zaledwie dwa, może trzy dni i chciałabym je jak najlepiej wykorzystać ;) W planie zwiedzanie, fotografowanie, odkrywanie portugalskiej kuchni i cieszenie się słońcem! Będę wdzięczna za wszelką pomoc!
Pozdrawiam!

Maciek said...

Porto? Lizbona? Termin? Zakres cenowy? Samochód na miejscu ?

Ewa said...

Lecimy samolotem, więc samochodu na miejscu brak. Porto czy Lizbona? A co polecasz? Co bardziej zachwyca? Zakres cenowy - zdecydowanie w kierunku oszczędnie ;)

Maciek said...

@Ewa: Lizbona ładniejsza, bardziej robi wrażenie na przyjezdnych, okolica też ładniejsza,ciekawsza, bardziej urozmaicona ( Alentejo 1 dzień, Sintra drugi dzień ).Samochód na miejscu konieczny, inna komunikacja nie istnieje. Porto lepsze....bo wypylibyśmy razem szklaneczkę Porto.

Ewa said...

Maćku, to nie w porządku - ładniejsza, ciekawsza, bardziej urozmaicona Lizbona kontra Porto z możliwością spotkania i szklaneczki wspólnego Porto z Wami ;) Myślałam, że wybór będzie prosty i bardziej oczywisty, ale nic z tego. I trochę zmartwiłeś mnie tym samochodem - myślałam, że na miejscu nie będzie nam potrzebny. Muszę omówić sprawę z M i dam znać, jaka decyzja zapadła. Jeszcze raz dziękuję za informacje! Pozdrawiam! Ewa

Michał said...

Maćku, jakim cudem znajdujesz czas na robienie tych fotek? ;) Z tego co się orientuję, fotografia krajobrazowa wymaga sporo poświęcenia i czatowania na "ten odpowiedni" moment. Rozumiem, że potem jeszcze obrabiasz te zdjęcia, ale przecież najważniejsz jest baza i materiał wyjściowy. To pocieszające, że w dzisiejszych zabieganych czasach można jeszcze znaleźć moment na robienie nieśpiesznych zdjęć małych powulkanicznych jeziorek :) pozdrawiam.

Wojciech Puchajda (Sz@kal) said...

świetne kolorki! :)

Maciek said...

@Michal: Rzeczywiście, mam to szczęście, że dysponuję wolnym czasem. Kocham podróżować i robić zdjęcia, taktując to jako relaks. Przed każdą fotograficzną mini-wyprawą spędzam sporo czasu na przygotowaniach w necie: kiedy w danym miejscu będzie najlepsze światło, warunki itp. To zmniejsza przypadkowość.