Thursday, 18 March 2010

Azores island hiking



A story behind:
This Thursday morning
and early afternoon I spent hiking along one of the most beautiful trails in the Sao Miguel island. The trail wanders along the narrow ridge overlooking the Sete Cidades volcanic crater giving 360º panoramic views of the island.

When you walk Azores Islands you soon notice that there is something wrong with the colors palette around you. One can see plenty of green tones - practically 99% of the island is made of green meadows. Then there is a lot of blue color. The sea, sky and lakes make all the blue color varieties. But the color balance in somehow distorted by the lack of red tones.


Location: Sete Cidades , Portugal

Gear: Nikon D80, Nikor 50 mm.

Post-processing: Jpg, none.

Aperture: f/18

Focal Length: 50 mm

ISO: 100

Date Taken: March 18th, 2010, 11:44


Maciek.

9 comments:

piotr said...

... i dlatego zrównoważyłeś niedobór czerwieni brązem drewnianego płotu w kadrze? Na zielonej wyspie czerwieni tez na lekarstwo. Zawsze zastanawiała mnie głębia błękitu tutejszego nieba. Inna niż chociażby w Polsce. Ta fotka zdecydowanie mogłaby być zrobiona w Irlandii. To samo zestawienie barwne zieleni i błękitu. Swoją drogą to zaskakuje mnie jak świadomie analizujesz barwy składowe widziane okiem obiektywu i zastanawiam się jednocześnie, skąd to poczucie niedoboru czerwieni w krajobrazie? Czyżbyś za często fotografował wschody i zachody słońca? Perspektywa powietrzna w każdym krajobrazie potęguje tylko ilość błękitu w kadrze a zieleń zawsze zdecydowanie przeważa poniżej linii horyzontu... przynajmniej tak długo, jak fotografia nie dotyczy pejzażu marynistycznego lub panoramy miejskiej?

Małgosia.dz said...

Maćku, chyba przeostrzyłeś fotkę. Ja wiem, że dużo zależy od monitora, na którym się zdjęcia ogląda. Na moim (NEC MultiSync LCD2690WUXi) ostrość tej konkretnej fotki jest tak duża, że aż trudno wzrok utrzymać na trawie czy płocie, tak "boli"...
Pozdrowienia!

Maciek said...

@Malgosiu...bardzo mozliwe, zdjecie jest wysylane z telefonu komorkowego ze srodka szlaku, wiec moze byc dziwne.
Nie bylo zadnej obrobki, prosto do komorki i do blogspota. Nawet horyzont jest krzywy....hehe.
Z tej wyprawy mam naprawde kilka kapitalnych zdjec, wiec obiecuje, ze sie poprawie.
Pozdrawiam.

Małgosia.dz said...

O qrcze...czyli to kompresja aż tak porobiła... Dziwnym mi się to wydało, bo wcześniejsze zdjęcia wyglądają normalnie (czyli super :)), a to nienaturalnie wyostrzone.
No ale w takim razie teraz wszystko jasne. :)
Pozdrówka. :)

Maciek said...

@Malgosia: to raczej taki bardzo spontaniczny post, "na gorąco", prosto ze szlaku, próba przekazania jak bardzo mi się tutaj podoba. Pozdrowienia i dziekuje za spotrzegawczosc.
.
@Piort: wybieramy się na Twoja "zielona wyspę", więc mam nadzieje wkrotce doswiadczyc Twojej zieleni. Pozdrowienia i podziękowania za cenny komentarz.

piotr said...

Maćku, nie wiem jaką cześć Irlandii odwiedzacie, ale jeśli przypadkiem trafilibyście w pobliże Galway to być może moglibyśmy spotkać się gdzieś na kawie. Nie proponuję lampki wina, bo niestety koneserem tego trunku nie jestem, choć film "Sideways" bardzo mi się podobał. Pozdrawiam.

Maciek said...

@ Piotr : Bardzo dziękuję za zaproszenie na kawę. Czuję się naprawdę zaszczycony. Bardzo chętnie się spotkamy. Przylatujemy do Dublina, bierzemy samochód, a potem .....w nieznane. Dam znac. Pozdrowienia.

Delie said...

Maćku, ja mam za sobą taki tour po Zielonej Wyspie. Gdybyś miał pytania...:)

Maciek said...

@Delie - dzieki za propozycje, z przyjemnoscia zadam kilka pytan. pozdro.